Malta oczami naszych uczniów - wspomnienia z wycieczki

W imieniu uczestników wyjazdu notatkę sporządziły i filmiki przygotowały Aurelia Matusiak oraz Łucja Jonak z klasy 8a.
Z tego, co mi wiadomo, czeka nas jeszcze druga porcja wrażeń i wspomnień z Malty, ale już teraz, na gorąco, zamieszczamy przygotowany przez dziewczyny materiał.
W dniach 2–7 września odbyła się nasza wycieczka na Maltę. Podróż rozpoczęliśmy na peronie PKP w Drawsku Pomorskim. Pociągiem pojechaliśmy do Poznania, z przesiadką w Szczecinku. Następnie wieczornym lotem dostaliśmy się na Maltę. W środku nocy dotarliśmy do naszego hotelu i poszliśmy spać.
Kolejny dzień rozpoczęliśmy od śniadania, po którym skierowaliśmy się do stolicy Malty – Valletty. Zwiedzaliśmy konkatedrę św. Jana, Pałac Wielkiego Mistrza oraz Ogrody Barrakka. Mieliśmy też okazję zobaczyć fontannę Trytona, Bramę Miejską oraz wystrzał z armaty.
Czwartego września udaliśmy się na plażę Għajn Tuffieħa, gdzie czekały na nas naprawdę duże fale. Po drodze zatrzymaliśmy się również w Popeye Village. Następnie busami przemieściliśmy się do dawnej stolicy wyspy – Mdiny. To niezwykłe, zabytkowe miasto zrobiło na nas ogromne wrażenie. Potem zeszliśmy do Katakumb św. Agaty i tak zakończyliśmy kolejny dzień.
Sobota rozpoczęła się rejsem na Gozo. Podziwialiśmy tam piękne klify oraz cytadelę. Następnie przepłynęliśmy na Blue Lagoon, gdzie nasze wspaniałe nauczycielki pozwoliły nam się wykąpać. Wieczorem, w świetnych humorach, udaliśmy się na hotelową dyskotekę. Ten dzień był naprawdę niesamowity!
Podczas ostatniego pełnego dnia na Malcie po raz kolejny mieliśmy okazję popływać w tutejszym morzu. Po kąpieli wróciliśmy do hotelu na lunch. Następnie wraz z naszym przewodnikiem, panem Davidem, odwiedziliśmy Blue Grotto oraz spacerowaliśmy po Bugibbie. Po zwiedzaniu mieliśmy jeszcze okazję popływać w hotelowym basenie.
Ostatni dzień rozpoczęliśmy od nocnej pobudki na lot powrotny do Polski. Początkowo wszystko zapowiadało się zwyczajnie, jednak na lotnisku trafiliśmy na overbooking – dla dziewięciorga naszych uczniów zabrakło miejsc w samolocie. Na szczęście dzięki pani Annie Kozerze cała młodzież wsiadła na pokład, choć sama nauczycielka musiała wracać do Polski innym lotem.
Po lądowaniu w Poznaniu i szybkim obiedzie czekało na nas kolejne wyzwanie – tym razem na dworcu. Z powodu wypadku na trasie i ogromnych opóźnień, pod opieką pozostałych nauczycielek musieliśmy aż dwukrotnie zmieniać pociągi. Przez Stargard dotarliśmy w końcu do Łobza, skąd odebrali nas rodzice.
W ten sposób, pełni niezapomnianych wspomnień i lekko zmęczeni, bezpiecznie zakończyliśmy naszą szkolną wycieczkę.

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!